Qual der Wahl- alle Wege führen zum Gipfel

Es gibt viele Wege die bis zum Gipfel führen. Man hat Qual der Wahl. Je nach Zeit, Kondition  und Geld kann man zwischen

  • Marangu Route
  • Machame Route
  • Rongai Route
  • Umbwe Route
  • Shira Route
  • Lemosho Route

wählen.

 

Bei der Marangu Route kann man in den Berghütten übernachten, diese Route geht für mich aber ziemlich schnell berghoch, was auch mit erhöhtem Risiko der Höhenkrankheit verbunden ist.

Bei den anderen schläft man in Zelten, was weniger komfortabel ist, aber auch reizvoller.

Man kann auch die Etappen besser variieren und einige Tage mehr für Akklimatisierung einplanen.

Durchschnittlich verbringt man zwischen 6-9 Tage am Berg.

Ich habe mich für ein bisschen abgewandelte Lemosho Route mit Krater Übernachtung und einer Tagesbesteigung entschieden. (erstellt mit Hilfe von dem Tour Operator Ahsante Tours -8 Tage hoch/ 1 Tag nach unten)

 

Osiołkowi w żłoby dano, czyli wszystkie drogi prowadzą na szczyt

Wiele dróg prowadzi na szczyt. Zależnie od czasu kondycji i możliwosci finansowych

możemy wybierać między:

  •  Marangu Route
  • Machame Route
  • Rongai Route
  • Umbwe Route
  • Shira Route
  • Lemosho Route

Wybierając drogę Marangu mamy mozliwość spania w schroniskach górskich, jednak według mnie ta droga za szybko wiedzie na szczyt i z tym zwiększa się ryzyko choroby wyskościowej.

Podczas wędrówki innymi drogami śpi się w namiotach, co oczywiście nie jest takie komfortowe, ale na pewno o wiele ciekawsze. Plusem jeż rownież, że poszczególne etapy wędrowki można planować bardziej elastycznie i tymże przedłużyć pobyt i poprawić aklimatyzację. Średnio trzeba przeznaczyć od 6 do 9 dni na tę wyprawę.

Ja wybrałam drogę Lemosho, (trochę zmienioną za porozumieniem z operatorem turystycznym Ahsante Tours ) z noclegiem w kraterze i z porannym atakiem na szczyt. (8 dni w góre/ jeden w dól)

 

 

 

Neuer Status 11.08.2017 // Nowy status 11.08.2017

Und wieder so lange nichts geschrieben. Ich bin halt kein Blogger- Typ.

Zusammenfassend kann ich sagen, dass die Form langsam kommt, letztes Jahr bin ich ca. 500 km gelaufen, mehrere Zumba Partys durchgetanzt und sogar ein Paar Kurse im Fitnessstudio absolviert.

Im Juni bin ich wieder einen Halbmarathon gelaufen und im Oktober sollte auch noch der nächste kommen

Ich musste aber leider den Lauf nach 15 km abbrechen. Meine lieben Rückenschmerzen waren zurück und es ging wieder alles vom Anfang an.

Bin inzwischen bei Osteopathen/Chiropraktiker in der Behandlung und kann wieder laufen. Plan: Halbmarathon am 12.11.2017

Ich habe inzwischen auch mein Equipment aufgestockt.

Gekauft wurden:

– Schlafsack Kunstfaser Gormsson XP 200 – Temp Comfort: -13 °C ,Temp Limit: -21 °C Temp Extrem: -44 °C

Gebraucht aber super gut , und der Schlafsack hat sich bei dem Vorgänger auch in Himalaya bewährt!!!

-Da meine Hardshell Jack Wolfskin Jacke leider S Größe ist habe ich auch eine gebrauchte in Größe M ersteigern können-so passt auch meine Daunenjacke + andere Schichten drunter.

-Als Rucksack habe ich mir Deuter Futura 34l angelegt. Hat alles was man braucht und sollte auch als Handgepäck im Flugzeug durchgehen.

-Trinkblase 3l, mit Thermoisolierung ( Camelbak StoAway)

Somit die meisten teuren Sachen habe ich schon. Es sind nur die Ortlieb Packtasche und die Isomatte Exped DownMat 9 geblieben.

I znowu długi czas nic nie pisałam. Jak widać nie jestem typem blogerki.

Mimo wszystko podsumowując czas do dzisaj, to wracam powoli do formy.

Przebiegłam w zeszłym roku w pocie czoła w sumie okolo 500km, zaliczyłam kilka maratonów Zumby i nawet byłam w fitness klubie na kilku kursach.

W czerwcu 2016 przebiegłam kolejny połmaraton a w październiku 2016 miał być następny, niestety musiałam przerwać bieg po 15 km , bo odezwały się moje bóle kręgosłupa i do stycznia byłam znowu unieruchomiona.

Mój osteopata postawił mnie znowu na nogi, biegam powolutku dalej. Plan : połmaraton 12.11.2017

W międzyczasie udało mi się dokupić trochę ekwipiunku

-śpiwór Gormsson XP 200, syntetyczny (podobno lepiej schnie) (temp. komfortowa -13º C, ekstremalna -44ºC , używany, ale w super stanie, i sprawdził się już podczas wyprawy w Himalaje

-musiałam kupić większą kurtkę Harshell, bo pod moją nie zmieściła by się kurtka puchowa.

Udało mi sie kupić na aukcji, prawie nową JackWolfskin

– plecak 35 l, model Deuter Futura, akurat na dzienny ekwipuek i będzie można go wziąść jako bagaż podręczny do samolotu

-izolowany bukłak na wodę 3 l z systemem Thermal Control™( Camelbak StoAway)

Z większych zakupów brakuje mi tylko torby typ Duffle (ok 110l , firmy Ortlieb) i maty samopompującej Exped DownMat 9.